Dziś wrzucę spokojne zdjęcia, zrobione, gdy kumpel spokojny nie był. Czekał na ostateczną decyzję kredytową.
Rozerwany różaniec \m/
Ściany SĄ takiego koloru, to nie kwestia WB – czy jak wolicie – balansu bieli
A to, aby zepsuć pieprzony klimat odrobiną czerwonego plastiku.
Jeden spacer rozpoczęty tuż po świcie, trzy różne ujęcia.
Poniżej mamy piłeczkę kauczukową, czyli symbol beztroskiego dzieciństwa…
Mosteczek, pod nim Wisła, na nim Ciuchcie. Obrazek sielanka.
Zobacz więkzą wersję.
Więcej większych zdjęć tutaj: alleycat.mesjasz.net
Przygotowania do wyruszenia z drugim manifestem.
Obublikowano w Fotoreportaż, Miasto |