
Zachód słońca. Temat wałkowany miliardy razy. Może być kompletnie do bani (bez fajnych kolorów) lub świetny (z pięknymi kolorami) – oczywiście upraszczam i to ostro. Tutaj de facto nie mamy zachodu, jest to zdjęcie o zachodzie. Podoba mi się perspektywa powietrzna, nadająca odrobinę głębi. Księżyc w gorącym punkcie i pierwszoplanowe drzewa ładnie ze sobą współgrają.
Ekspozycja:
f/5,6 1/13 sec
ISO 400